„Zamknij oczy” – czasem trzeba przestać patrzeć, żeby naprawdę zobaczyć
Żyjemy w świecie, który nieustannie domaga się naszej uwagi. Obrazy, wiadomości, media społecznościowe, reklamy i opinie innych ludzi sprawiają, że nasze oczy są niemal bez przerwy otwarte. Widzimy coraz więcej, a jednocześnie coraz trudniej dostrzec to, co naprawdę dzieje się w naszym sercu. Ojciec Adam Szustak OP w książce „Zamknij oczy. Droga do spełnienia. Lekcje Samsona” proponuje coś pozornie paradoksalnego – zachęca, by na chwilę zamknąć oczy. Nie po to, by uciec od rzeczywistości, ale by zobaczyć ją w świetle Boga.
Książka jest rozwinięciem znanej konferencji z serii „Jestem Legendą” i prowadzi czytelnika przez historię biblijnego Samsona. Większość z nas pamięta go jako człowieka obdarzonego niezwykłą siłą, który utracił ją po zdradzie Dalili. Ojciec Szustak pokazuje jednak, że nie to jest najważniejszym przesłaniem tej historii. Samson staje się obrazem człowieka rozdartego między Bożym powołaniem a własnymi pragnieniami, między wolnością a zniewoleniem, między łaską a nieustannym uleganiem temu, co pociąga jego oczy.
To właśnie oczy są jednym z kluczowych motywów tej książki. Już w Księdze Rodzaju grzech zaczyna się od spojrzenia na zakazany owoc. Samson również wielokrotnie kieruje się tym, co widzi i czego pożąda. Autor prowadzi czytelnika do odkrycia, że podobny mechanizm działa także dzisiaj. Niejednokrotnie pozwalamy, aby naszym życiem rządziły chwilowe emocje, potrzeba akceptacji, pragnienie bycia kochanym czy nieuporządkowane przywiązania. Zło bardzo rzadko przychodzi od razu w swojej prawdziwej postaci. Częściej wygląda atrakcyjnie, obiecuje szybkie szczęście i przekonuje, że tym razem będzie inaczej.
Ojciec Szustak nie zatrzymuje się jednak na diagnozie. Pokazuje drogę wyjścia. Sięga nie tylko do Pisma Świętego, ale również do współczesnej wiedzy o mechanizmach nawyków i uzależnień, tłumacząc, dlaczego tak trudno zerwać z grzechem, który stale powraca. Nie robi tego po to, by zastąpić Ewangelię psychologią, ale by pokazać, że prawda o człowieku odkrywana przez naukę nie stoi w sprzeczności z tym, czego od wieków uczy Kościół.
Najbardziej porusza mnie jednak to, że książka nie kończy się na słabości Samsona. Bóg nie przekreśla go po kolejnych błędach. Nawet wtedy, gdy wydaje się, że wszystko zostało stracone, historia nie jest zakończona. To przypomnienie niezwykle ważnej prawdy – nasze grzechy i upadki nie mają ostatniego słowa. Ostatnie słowo zawsze należy do Boga, jeśli człowiek odważy się do Niego wrócić.
Tytuł „Zamknij oczy” nabiera więc głębokiego znaczenia. To zaproszenie, by przestać żyć wyłącznie tym, co podpowiadają zmysły, emocje i świat. Zamknąć oczy na to, co prowadzi do zniewolenia, a otworzyć serce na Boga. To właśnie wtedy zaczynamy widzieć najważniejsze rzeczy – nie oczami ciała, ale oczami wiary.
Ta książka nie jest tylko rozważaniem o Samsonie. To książka o każdym z nas. O naszych pragnieniach, zranieniach, uzależnieniach, tęsknocie za miłością i nieustannym poszukiwaniu szczęścia. Pokazuje, że droga do spełnienia nie prowadzi przez zaspokajanie wszystkich zachcianek, lecz przez odkrywanie swojej tożsamości jako umiłowanego dziecka Boga.
Po zamknięciu tej książki zostaje we mnie jedna myśl: największa siła człowieka nie rodzi się wtedy, gdy ufa sobie. Rodzi się wtedy, gdy potrafi zaufać Temu, który widzi więcej niż my sami. Czasem naprawdę trzeba zamknąć oczy, aby odnaleźć drogę, którą Bóg przygotował od początku.
.png)
Komentarze
Prześlij komentarz