„Słowa na każdy dzień” św. Ojca Pio – codzienna kropla duchowej siły
Niektóre książki dobrze jest przeczytać od początku do końca, a potem odłożyć na półkę. Są jednak i takie, które mają zupełnie inny rytm. Otwiera się je rano albo wieczorem, czyta kilka zdań i zostawia sobie tę jedną myśl na cały dzień. „Słowa na każdy dzień” św. Ojca Pio właśnie do takich książek należy. To publikacja wydana przez Wydawnictwo M, która ukazała się w 2002 roku. Ma 376 stron, twardą oprawę i format około 12 × 19,5 cm. Zawiera wybór myśli św. Ojca Pio przeznaczonych do codziennej lektury i medytacji. Najważniejsze jednak nie są tutaj dane wydawnicze, ale sam charakter tej książki. Ojciec Pio nie był człowiekiem duchowości oderwanej od życia. Jego słowa wyrastają z modlitwy, cierpienia, kierownictwa duchowego i bardzo konkretnego doświadczenia Boga. W tekstach zebranych w tym tomie powracają tematy, które były dla niego szczególnie ważne: zaufanie Bożej miłości, wytrwałość w modlitwie, rozeznawanie, cierpliwość w doświadczeniach, walka ze zniechęceniem i świadomość, że nawet wtedy, gdy człowiek niczego nie rozumie, Bóg nie przestaje działać.
To właśnie dlatego ta książka może być tak cenna w zwyczajnej codzienności. Nie trzeba mieć godziny wolnego czasu ani specjalnych warunków do lektury. Czasem wystarczy jedno zdanie. Jedna myśl, która zostanie w sercu podczas pracy, drogi do szkoły, gotowania czy wieczornego zmęczenia. W opisie wydania podkreślono, że wiele z tych słów niesie ze sobą obietnicę Bożej miłości i przebaczenia, a sama lektura może prowadzić do głębszego rozumienia modlitwy i własnego życia duchowego.
Bardzo porusza mnie w duchowości Ojca Pio jego realizm. On nie udawał, że życie z Bogiem oznacza brak cierpienia czy wewnętrznej walki. Przeciwnie, bardzo dobrze znał doświadczenie ciemności, zmęczenia, osamotnienia i duchowych zmagań. A jednak nie przestawał ufać. Dlatego jego słowa nie brzmią jak łatwe pocieszenie. Mają zupełnie inny ciężar, bo wyrastają z życia człowieka, który sam musiał wielokrotnie powtarzać Bogu swoje „tak”.
Właśnie tak warto czytać „Słowa na każdy dzień” – nie jak zbiór ładnych sentencji, ale jak małe zaproszenia do modlitwy. Jednego dnia może zatrzymać nas myśl o cierpliwości, innego o pokorze, jeszcze innego o potrzebie całkowitego zawierzenia Bogu. Nie wszystko musi od razu poruszyć. Niektóre zdania być może przejdą obok nas niemal niezauważone, a do innych wrócimy po tygodniu czy miesiącu i nagle okaże się, że zostały napisane dokładnie na ten moment.
Dla mnie największą wartością takich książek jest to, że uczą regularności. Życie duchowe przecież rzadko buduje się poprzez wielkie jednorazowe przeżycia. Znacznie częściej rośnie przez drobne decyzje podejmowane każdego dnia: kilka minut modlitwy, chwilę ciszy, jedno słowo Ewangelii, przebaczenie, powstrzymanie się od osądzania czy świadome oddanie Bogu własnego niepokoju. Właśnie w taki rytm wpisuje się ta książka.
Ojciec Pio pozostawił po sobie ogromną korespondencję duchową i liczne wskazówki dla osób, którym towarzyszył. W jednym z cytowanych w książce fragmentów prosi Boga, aby jego słowa mogły stać się dla drugiego człowieka drogą do pocieszenia. To chyba najlepiej oddaje sens całego zbioru. Nie chodzi o podziwianie autora ani o kolekcjonowanie pobożnych myśli, ale o to, aby jedno zdanie pomogło człowiekowi ponownie skierować wzrok ku Bogu.
„Słowa na każdy dzień” mogą być dobrą propozycją dla osób, które chcą pogłębić swoją modlitwę, lepiej poznać duchowość św. Ojca Pio albo po prostu potrzebują krótkiej, ale treściwej lektury na każdy dzień. To książka spokojna, bez pośpiechu i bez konieczności czytania kolejnych rozdziałów. Można ją otworzyć rano, zabrać jedną myśl i pozwolić, aby przez resztę dnia pracowała w sercu.
I może właśnie na tym polega jej największa siła. W świecie pełnym słów Ojciec Pio nie zachęca do jeszcze większego hałasu. Jego krótkie myśli prowadzą raczej do ciszy, w której człowiek może przypomnieć sobie, że nie jest sam, że Bóg jest blisko i że nawet najtrudniejszy dzień można przeżyć inaczej, jeśli odda się go Jemu.
.png)
Komentarze
Prześlij komentarz