„Jak uprościć życie” ks. Krzysztofa Grzywocza – mniej, żeby odnaleźć to, co naprawdę ważne

Żyjemy w świecie, który bardzo łatwo pomylić z obfitością. Mamy więcej możliwości, więcej informacji, więcej rzeczy, więcej wyborów i coraz więcej sposobów na to, by wypełnić każdą minutę dnia. Paradoksalnie właśnie dlatego tak wielu ludzi czuje się zmęczonych, przytłoczonych i zagubionych. Audiobook „Jak uprościć życie” ks. Krzysztofa Grzywocza trafia dokładnie w ten punkt. Nie proponuje modnego minimalizmu rozumianego jako pozbywanie się rzeczy, ale znacznie głębsze uporządkowanie życia: rozeznanie, co jest naprawdę ważne, a co tylko zajmuje miejsce w sercu, głowie i codzienności.

Nagranie ukazało się nakładem 2RYBY.PL w 2018 roku i trwa około trzech godzin. Jest to autentyczny głos ks. Krzysztofa Grzywocza, a nie tekst przeczytany przez lektora. Wydawca wskazuje, że materiał dotyczy między innymi porządkowania życia, zaufania sobie i innym, odróżniania spraw pierwszorzędnych od drugorzędnych oraz związku między prostotą i ufnością. Zredagowana wersja tych samych treści została później wydana również w formie książki „Jak smakować życie”.

Już sam punkt wyjścia tych rozważań jest bardzo aktualny. Ks. Grzywocz zauważa, że coraz wyższy komfort życia niekoniecznie prowadzi do większego pokoju. Wręcz przeciwnie: kolejne możliwości rodzą kolejne potrzeby, a mnogość wyborów potrafi odebrać człowiekowi zdolność spokojnego przeżywania tego, co już otrzymał. Wydawca streszcza ten problem obrazem człowieka biegnącego wewnątrz koła, które sam napędza – im szybciej biegnie, tym bardziej jest zmęczony.

I właśnie tutaj pojawia się duchowy sens prostoty. W chrześcijaństwie prostota nie oznacza przecież ubóstwa dla samego ubóstwa ani rezygnacji z wszystkiego, co dobre. Chodzi raczej o wolność serca. O umiejętność powiedzenia sobie: tego potrzebuję, a tego już nie; to prowadzi mnie ku Bogu i ludziom, a to tylko zabiera mi siły. Ks. Grzywocz ujmuje to bardzo trafnie: aby dojść do celu i nie ustać po drodze, trzeba zabrać tyle, ile rzeczywiście jest potrzebne – ani za dużo, ani za mało.

Ta myśl bardzo mocno kojarzy mi się z Ewangelią. Jezus nie komplikuje. Kiedy mówi o tym, co najważniejsze, prowadzi do miłości Boga i bliźniego. Kiedy wysyła uczniów, każe im nie obciążać się niepotrzebnym bagażem. Kiedy Marta jest pochłonięta wieloma sprawami, przypomina jej, że potrzeba naprawdę niewiele, a właściwie tylko jednego. Prostota chrześcijańska nie jest więc pustką. Jest takim uporządkowaniem życia, żeby to, co najważniejsze, nie ginęło pod stertą spraw pilnych, atrakcyjnych i pozornie koniecznych.

Bardzo ważnym wątkiem audiobooka jest także rozróżnienie między tym, co pierwszorzędne, a tym, co drugorzędne. W praktyce właśnie tutaj najczęściej zaczynają się nasze komplikacje. Człowiek potrafi poświęcić ogrom energii rzeczom, które za kilka lat nie będą miały większego znaczenia, a równocześnie odkładać rozmowę z bliskim, odpoczynek, modlitwę czy zwyczajne bycie razem. W omówieniu treści audiobooka pojawia się również pytanie, dlaczego zamykamy się na miłość. To ważne, bo ostatecznie prostota według ks. Grzywocza nie prowadzi do chłodnego porządku ani perfekcyjnej organizacji. Ma prowadzić do większej zdolności kochania.

Szczególnie porusza mnie w tych rozważaniach myśl o zgodzie na pewne ubóstwo. Nie da się przeczytać wszystkich książek, odbyć wszystkich podróży, poznać wszystkich ludzi, spróbować wszystkiego i wykorzystać każdej możliwości. Próba posiadania wszystkiego kończy się często tym, że niczego naprawdę nie przeżywamy. W opublikowanym później tekście ks. Grzywocza pojawia się bardzo podobna myśl: żeby coś naprawdę „smakować”, trzeba zgodzić się, że nie można mieć wszystkiego.

To bardzo ewangeliczne. Człowiek ubogi duchem nie jest kimś pozbawionym wartości czy możliwości. Jest kimś, kto nie musi posiadać wszystkiego, żeby czuć się bezpiecznie, bo jego oparcie znajduje się gdzie indziej. W Bogu. W relacjach. W wdzięczności. W świadomości, że życie nie musi być wypełnione po brzegi, aby było pełne.

„Jak uprościć życie” nie jest więc audiobookiem o tym, jak perfekcyjnie zaplanować dzień ani jak uporządkować szafę. To zapis duchowej refleksji nad tym, dlaczego tak łatwo gubimy to, co najważniejsze, i jak wrócić do życia bardziej świadomego. Ks. Grzywocz mówi prostym językiem, ale nie upraszcza człowieka. Przeciwnie – z charakterystyczną dla siebie uważnością prowadzi do pytań o zaufanie, relacje, miłość, wolność i sens codziennych wyborów.

Moim zdaniem najlepiej nie słuchać tego nagrania jednym ciągiem w tle. Warto zostawić sobie przestrzeń na ciszę, bo wiele zdań potrzebuje czasu. To prawie trzy godziny materiału, ale jego wartość nie polega na ilości informacji. Najwięcej dzieje się wtedy, kiedy po jednym zdaniu człowiek wyłącza nagranie i zaczyna pytać siebie: z czego naprawdę nie potrafię zrezygnować? Co w moim życiu jest pierwszorzędne? Co niepotrzebnie dźwigam? Czy moja codzienność daje miejsce Bogu i ludziom, których kocham?

Po wysłuchaniu „Jak uprościć życie” zostaje we mnie przede wszystkim przekonanie, że prostota nie oznacza życia uboższego. Czasem jest dokładnie odwrotnie. Kiedy odłożymy to, co zbędne, zaczynamy zauważać to, co wcześniej ginęło w hałasie: obecność drugiego człowieka, wdzięczność, odpoczynek, modlitwę, zwykły dzień i Boga, który nieustannie przychodzi właśnie w tym, co zwyczajne.

Może więc nie potrzebujemy jeszcze więcej. Może bardziej potrzebujemy odwagi, żeby wybrać mniej – ale naprawdę dobrze.

Komentarze

Copyright © Pani od religii